home

1.05.2014

2013/2014
Wprowadził Administrator (admin) dnia 21.05.2014
Wydarzenia >> 2013/2014

STAWISKI

- TORUŃ - BISKUPIN - GNIEZNO -

STAWISKI

            W dniach 1-2 maja 2014 roku odbyła się wycieczka do Torunia, Gniezna i Biskupina  Uczestniczyli w niej uczniowie klas I-III wraz z opiekunkami – p. Moniką Cedrowską i p. Luizą Śliwińską-Kozikowską.
            O 5.00 wszyscy już usadowili się wygodnie w autobusie. Całą ponad sześciogodzinną drogę wypełniały radosne rozmowy i gry. Około 11.30 spotkaliśmy się już na miejscu z przewodniczką – wyraźną pasjonatką Torunia, sądząc po zaangażowaniu, z jakim opowiadała o zabytkach. Istotnie zobaczyliśmy wiele – mury i baszty obronne, w tym Krzywą Wieżę, gdzie sprawdzaliśmy swoją uczciwość – przeszła go pozytywnie tylko jedna osoba – a także Dom Kopernika, Katedra św. Janów, ratusz, Rynek Staromiejski, pomnik Kopernika, kamieniczki i statuetkę pieska Filutka. W międzyczasie odwiedziliśmy piernikarnię, gdzie wyrabialiśmy własne pierniki. O 13.00 zaczął się seans w Planetarium, w którym poznawaliśmy zarówno bliskie, jak i odległe ciała niebieskie oraz ich prawdopodobną przyszłość. Nie ukrywam, że większość naszych turystów niezainteresowana astronomią, do których się zresztą nie zaliczam, wykorzystała te 40 minut na drzemkę.
            Po obiedzie w restauracji Molus nadszedł czas na jedną z największych w opinii wszystkich atrakcję – Barbarski Park Linowy. Jak na złość tuż po tym, jak założono uprzęże, lunęło jak z cebra. To nie przeszkodziło jednak zacząć przechodzenie torów tuż po tym, jak deszcz nieco osłabł, mimo że kładki straciły na przyczepności. Nawet pani Cedrowska dołączyła się do zabawy. Wielu z nas sprawiły największą trudność tzw. „trójkąty” na dużym torze. Zmęczeni, ale zadowoleni siedliśmy przy stolikach, przy których niektórzy raczyli się goframi. Po krótkim odpoczynku przejechaliśmy około 18.30 do Fortu IV, punktu naszego zakwaterowania.

            O 21.00 zwiedzających zaskoczyła wieść o rundzie po zamku z duchami. Pruski żołnierz zaprowadził prędko wśród nas wojskowy dryl i równe marszowe kroki dudniły po 200-letniej podłodze. Widma zaciągały do karcerów, wyskakiwały zza ścian, jedno nawet – dusza Katarzyny, która niegdyś w poszukiwaniu swojego niemieckiego ukochanego przybyła do Fortu i już nie wróciła – biegało jak obłąkane z pochodnią w ręku, o mało nie spalając włosów pobliskich dziewcząt i wywołując przerażone wrzaski. Musieliśmy nawet przetaczać krew i robić lewatywę umierającej rannej. O 22.00 wróciliśmy do prycz i powoli zapadliśmy w sen.
            Z twierdzy wymeldowaliśmy się następnego dnia po późnym śniadaniu i o 10.00 byliśmy już pod Wenecją. Niech nazwa nie myli, chodzi o miejscowość odległą o kilka kilometrów od Biskupina. Na zwiedzanie ruin i spotkanie z tamtejszym Diabłem Weneckim nie miał już nikt ani czasu, ani ochoty po przejażdżce kolejką wąskotorową z felernymi otworami w miejscu okien. Zimna i deszczowa pogoda w ogóle towarzyszyła turystom cały dzień, odbierając im przyjemność z wędrowania. Dlatego też zrekonstruowana osada biskupińska o tyle cieszyła, że pod strzechami dawała schronienie przed słotą. Chociaż spędziliśmy w niej dwie godziny, wielu rzeczy nie zdążyliśmy dokładnie zobaczyć – a szkoda.
            Od 14.00 do ok. 16.00 zajęła nam podróż do Gniezna. Na miejscu zaczęliśmy od obejrzenia słynnych Drzwi Gnieźnieńskich z XII wieku, później weszliśmy do katedry. Od naszego już drugiego przewodnika poznaliśmy jej długą historię oraz dzieje św. Wojciecha. Podziwialiśmy  między innymi 14 kaplic i konfesję tegoż świętego. Powróciliśmy do Stawisk po godzinie 24.00.

            Wycieczka ta zapewniła moc niesamowitych wrażeń. Poznaliśmy wiele ciekawych historycznych miejsc, poszerzyliśmy swoją wiedzę i przednie się bawiliśmy.

Opracowanie: Joanna Ramotowska kl. IIA

 

 

Ostatnio zmieniony: 23.05.2014 at 1:12 PM

Powrót